“Strażnik”, “Tropiciel”, “Łowca” seria Zapomniana księga – Paulina Hendel – Recenzja

“Strażnik”, “Tropiciel”, “Łowca” seria Zapomniana księga – Paulina Hendel – Recenzja

W dobie szeroko rozwiniętej technologii, niesamowitych rozwiązań ulepszających życie, chyba nie wyobrażamy już sobie dnia bez prądu, auta, telefonów itp. Jednakże, co stanie się jeśli zostaniemy pozbawieni tego wszystkiego? Co jeśli wszystkie te dobroci zostaną nam odebrane? Czy potrafimy poradzić sobie w nowym – starym świecie? Do tej pory nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale seria Zapomniana księga, Pauliny Hendel, otworzyła mi szeroko oczy na ten temat.

Tak naprawdę, żyjemy sobie w tym dostatku, uczymy się jak się rozwijać, ale zapominamy o dawnych zwyczajach, sposobach na przeżycie i mądrościach, z których korzystali nasi przodkowie. Gdyby nagle zabrakło nam tych wszystkich cudów, nie bylibyśmy w stanie poradzić sobie z codziennością. Ten swoisty armagedon przybliżyła nam autorka wyżej wspomnianej serii. Dodatkowo, w jej świecie, który stracił bezpowrotnie wszystkie przywileje, pojawiają się demony, które również chcą przeżyć. Co z tego wyniknie?

Bohaterem serii jest nastolatek o imieniu Hubert. Po tragedii w słynnym Paryżu, budzi się w Polsce. Okazuje się, że od tamtego dnia minęło siedem lat, a on nie pamięta zupełnie niczego z tego okresu. Czy przeniósł się w czasie?

Świat, w którym budzi się Hubert, jest zupełnie inny. Po wielkiej katastrofie, na planecie nie ma już technologii ani prądu. Ogromna epidemia sprawiła, że liczebność ludzi zmalała w niesamowicie szybkim tempie. Życie na Ziemi przypomina obecnie średniowiecze, a jakby tego było mało, przebudziły się również istoty znane do tej pory, jedynie ze słowiańskich wierzeń. Bohater musi nauczyć się żyć w tych nowych warunkach. Z całych sił próbuje również odtworzyć te stracone siedem lat. Jego życie zmienia się diametralnie. Z nastolatka, szybko staje się mężczyzną. Niestety jak magnes przyciąga kłopoty, a co za tym idzie, niebezpieczne demony. Blizny stają się jego codziennością, a przerażające istoty sposobem na życie. Ciężko zazdrościć mu tej sytuacji, ale muszę przyznać, że jego życie jest również ekscytujące. Opiewa w wiele niebezpiecznych przygód, ale pokazuje również jak ważni są przyjaciele i rodzina.

Autorka przedstawiła świat po apokalipsie wyjątkowo realistycznie. Wciąż zastanawiam się, czy nie zacząć magazynować leków i podstawowych produktów. Jak się okazuje, sól i cukier mogą być cenniejsze niż złoto. Również stworzone przez Panią Hendel postacie wyróżniają się z tłumu. Od samego początku powstała między nami nierozerwalna więź. Nie ma tu bohaterów, których nie da się polubić. Szybko odnalazłam w nich cechy, które lubię i podziwiam. A już po kilkudziesięciu stronach, chciałam wspólnie z nimi podróżować i na nowo uczyć się żyć. Dziś mam już kolejny argument na to, by przeprowadzić się na wieś.

Powieści Pauliny Hendel rozkochały mój umysł i wyobraźnię. Tę serię czyta się z zapartym tchem. Z każdą kolejną stroną przybywa pytań i domysłów. Wszystko to sprawia, że nie sposób się od nich oderwać. Zaraziłam ją moje siostry, teraz Wasza kolej!

 



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.