“Mieszkaj po swojemu” Kasia Sojka

“Mieszkaj po swojemu” Kasia Sojka

To nie jest żadna tajemnica, że uwielbiam urządzać wnętrza. Pasjonuje się tym od dziecka. Niezliczone razy zmieniałam swój pokój. Wciąż robiłam przemeblowania, nowe dekoracje i namawiałam rodziców na większe zmiany. Mama zawsze pozwalała mi na te szaleństwa, chociaż zazwyczaj wtedy kiedy tata wyjeżdżał z domu.

Wszystko to rozwijało moje umiejętności. Nauczyłam się malować ściany, kleić tapety i przemalowywać meble. Jako pierwsza z moich koleżanek miałam wymarzoną toaletkę, chociaż mój pokój miał tylko 6 metrów kwadratowych, ale potrafiłam zmieścić w nim wszystko co tylko sobie wyśniłam. Ten talent mam do dziś i kiedy sytuacja jest beznadziejna, znajomi wzywają mnie na pomoc. Potrafię ujrzeć potencjał w każdym wnętrzu i co najważniejsze zmieścić w nim wszystko czego będą potrzebowali lokatorzy. By rozwijać tę pasję wciąż śledzę wnętrzarskie blogi. Jednym z nich jest Piąty Pokój Kasi Sojki. Toteż gdy ta niesamowita kobieta wydała książkę, musiałam ją mieć. A co w niej znajdziecie?

Zdecydowanie jest to pozycja dla osób, które mają dość mieszkania w czterech ścianach, które przyprawiają o zawrót głowy lub są zwyczajnie nudne. Jest to również świetna książka dla tych, którzy całkowicie nie mają pomysłu na swoje wnętrza. Autorka jest bowiem wiele inspirującą osobą. Dzięki niej macie okazje dowiedzieć się z czego czerpać inspirację. Ona poprowadzi was krok po kroku przez projektowanie najróżniejszych pomieszczeń w waszych domach. Czas na domową rewolucję, którą wykonacie całkiem sami. Jednocześnie zaoszczędzicie na usługach drogiego projektanta, a to wszystko za sprawa jednej niewielkiej książeczki.

Uwierzcie mi, że urządzanie wnętrz może być niezwykle przyjemne. O ile wie się, jak się do tego zabrać. Potraktuje te wyzwanie jako przygodę, którą z pewnością zapamiętacie na długie lata. Tak jak ja do dziś pamiętam moje dziecięce remonty.

Skoro już zaczęliśmy temat nowych wnętrz, mogę wam zdradzić moją ogromną tajemnicę. Nasz dom na wsi jest już gotowy od jakiegoś czasu, chociaż brakuje w nim ostatniego szlifu. W tym również pomoże mi książka Pani Kasi, ale do sedna. Już niedługo będę mogła wam pokazać nie tylko wnętrza, ale całe domy mojego projektu. Trzymajcie kciuki aby terminowo stanęły już na wiosnę! A do tej pory, cieszcie się świetną lekturą, jaką jest “Mieszkaj po swojemu”.

B.