“Małe szczęście – własnoręcznie zbudowana historia” Dee Williams – Recenzja

“Małe szczęście – własnoręcznie zbudowana historia” Dee Williams – Recenzja

Kilkanaście a może nawet kilkadziesiąt już razy wspominałam wam, że moje życie w pewnym momencie zrobiło przewrót. Ta zmiana wyszła mi na dobre, ale to wszystko nie stało się samo. To ja postanowiłam, za sprawą różnych aspektów, że nie chcę już żyć jak dawniej, że potrzebuję zmiany by żyć pełnią życia, by spełniać się i swoje marzenia. To w czym tkwiłam wcześniej jedynie mnie dusiło i sprawiało, że przestałam wierzyć w szczęście i miłość. Dziś jestem zupełnie innym człowiekiem i mieszkam w zupełnie innym miejscu. Dlatego też wśród moich wakacyjnych powieści znalazła się książka Dee Williams “Małe szczęście – własnoręcznie zbudowana historia”. Powieść ta przypomina mi moją drogę do zmiany. Zaciekawieni?

Bohaterką powieści jest sama autorka, Dee Williams. Kobieta, która żyła w ogromnym pędzie amerykańskiego marzenia. Miała duży dom i równie duże wydatki, a do tego ogrom codziennych obowiązków. Jednakże pewnego dnia spadł na nią zimny prysznic. Dee straciła przytomność, a w szpitalu zdiagnozowano niewydolność serca. Wówczas dotarło do niej, że jej życie polega tylko na zarabianiu, sprzątaniu i wypełnianiu obowiązków, a brak jej czasu na odpoczynek i zadbanie o samą siebie. Postanowiła więc zmienić swoje życie, wywrócić je do góry nogami i zamieszkać w domku, w którym wszędzie można sięgnąć stojąc w jednym miejscu. Na dodatek, postanowiła sama go wybudować. Jak to wszystko się potoczyło, musicie przekonać się sami.

Muszę przyznać, że książka mnie pochłonęła. Często oglądam programy, w których ludzie budują i postanawiają zamieszkać w tzw. mini domach. Zawsze jestem pod wrażeniem jak idealnie udaje się im zmieścić wszystko co najpotrzebniejsze w domku wielkości dywanu. Ja bym tak nie mogła, czułabym się przytłoczona bo uwielbiam przestrzeń. Okazuje się jednak, że bohaterka świetnie sobie radzi na małej powierzchni, a do tego jest wyjątkowo zwariowaną osóbką. Zdarzają się jej zarówno śmieszne historie, jak i trudności które należy pokonać. Mimo to Pani Williams do wszystkiego podchodzi bardzo odpowiedzialnie.

Ta powieść to idealna lektura dla tych, którzy mają dość codzienności i ogromnie chcieliby coś zmienić. Potrafi zarówno poprawić humor, jak i podnieść na duchu. Polecam ogromnie.

B.

Recenzja ZaBiałymPłotkiem
Tytuł: Małe szczęście – własnoręcznie zbudowana historia
Autor: Dee Williams
Wydawnictwo: Znak