“MAGIA UKRYTA W KAMIENIU” Katarzyna Grabowska – RECENZJA

“MAGIA UKRYTA W KAMIENIU” Katarzyna Grabowska – RECENZJA

Dawno, dawno temu, w mieście pełnym gwaru, pewna nastolatka sięgnęła po książkę, o której głośno już było na całym świecie. Czytała z zapartym tchem każdą kartkę. Wciągała zapach farby drukarskiej tak długo, aż odpłynęła w świat magii. Zamieszkała w nim i z każdą kolejną stroną, coraz mocniej zapuszczała w nim korzenie. Rzeczywistość przestała dla niej istnieć, a wszystkie przyziemne sprawy straciły na znaczeniu. Do ostatniej kartki trwała w krainie o której czytała. Dziś, po dwudziestu latach, kolejny raz sięgnęła po nieznaną jej powieść i zrodziła się nowa miłość. Nowe królestwo otworzyło przed nią swoje bramy, a wszystko za sprawą Magii ukrytej w kamieniu. Znów poczuła się jak tamta nastolatka… Ach! Co to za kobietka zapytacie? Proste, że Ja! Chyba nie spodziewaliście się nikogo innego? Wróćmy jednakże do tego kamienia. Przed Wami słów kilka o powieści, która kolejny raz rozkochała we mnie miłość do fantastyki.

Bohaterką powieści jest Julia, która wprost uwielbia mieć wszystko zaplanowane. Niedługo ma rozpocząć studia medyczne, ale przed tym zaplanowała sobie wymarzone wakacje pod palmami. Oczami wyobraźni widziała już siebie odpoczywającą na gorących piaskach. I wówczas nastąpiła lodowata zmiana planów. Niespodziewana choroba babci Tosi, zmusiła bohaterkę do wyjazdu na wieś. Baj, baj gorące słońce, witaj polska wsi. Mimo tej nieoczekiwanej wymiany, Julia szybko odnajduje się w nowym miejscu, a co więcej poznaje historię nadzwyczajnego kamienia. Zaintrygowana postanawia go odnaleźć i sprawdzić czy miejscowe opowiastki o nim, są prawdziwe. Mówią bowiem, że ci którzy go widzieli, zniknęli i ślad po nich zaginął. Bohaterka oczywiście odnajduje kamień, a za jego sprawą przenosi się do zupełnie innej krainy. I tu zaczyna się magia. Okazuje się, że świat do którego się przeniosła jest inny niż ten który zna z historii. Wszystko wskazuje na to, że obyczaje w nim panujące są średniowieczne, ale szybko dociera do niej, że nie znane są jej nazwy krain, czas jest mierzony zupełnie inaczej, a stworzenia w nim żyjące są dość.. nietypowe. W tej niesamowitej krainie, Julia zostaje uznana za wróżkę. Dostając wikt i opierunek doświadcza również zwyczajów rycerskich, aranżowanych zaślubin oraz walki ze skrzydlakami. Niestety Julia ma również talent do pakowania się w kłopoty (zupełnie jak ja). W związku z tym ma również wrogów, którzy za wszelką cenę postanawiają się jej pozbyć. Jak to w średniowieczu bywa, jest również przystojny książę. Czy uda mu się wyplątać dziewczynę z tarapatów? Czy dziewczynie z dwudziestego pierwszego wieku uda się zostać średniowieczną damą? A może los ma dla niej całkiem inną misję?

Historia młodej Julii wprawiła mnie w osłupienie. Nie sądziłam, że czeka na mnie taka zaskakująca przygoda napisana piórem polskiego autora. Do tej pory trafiałam różnie i byłam raczej sceptycznie nastawiona do polskich publikacji fantasy. Jednakże to co odnalazłam w Magii ukrytej w kamieniu ogromnie mi się spodobało. Bardzo szybko weszłam w rolę bohaterki i przeniosłam się do magicznej krainy razem z nią. Wspólnie przeżywałyśmy wszystkie przygody, niebezpieczne sytuacje oraz miłosne dylematy. Spotkanie z powieścią Katarzyny Grabowskiej uważam więc za niezwykle udane. W całej tej glorii i chwale był jednak jeden moment życiowej tragedii. W moim życiu nastąpił wówczas problem trzeciego świata. Wszystko dlatego, że po przeczytaniu ostatnich stron i zamknięciu książki w mojej głowie rozległ się krzyk: Dlaczego nie masz kolejnej części?! Oczywiście do dnia dzisiejszego nadrobiłam już ten brak i z pewnością poznacie moją opinię o kolejnym tomie. Wróćmy jednak do Magii ukrytej w kamieniu. Akcja powieści bardzo szybko nabiera tempa i chociaż miejscami zwalnia, to absolutnie nie ma nudy. Dzięki temu książkę czyta się niezwykle szybko. Wszystkie postacie są wykreowane bardzo wyraziście i realistycznie, co ułatwia szybkie wczucie się w ich rolę. Również dzięki kreacji postaci, bardzo szybko lądujemy w tym średniowiecznym świecie. Ich wypowiedzi, upodobania i zachowanie idealnie współgrają z moim wyobrażeniem tamtych czasów. Zakończenie natomiast wyjątkowo zaskakujące i za nic nie potrafiłabym odgadnąć takiego rozwoju akcji.

Od dawna już nie byłam tak pozytywnie nastawiona do polskiej powieści fantastycznej. Zdecydowanie będę was namawiała do sięgnięcia po Magię ukrytą w kamieniu. Dajcie szansę tej lekturze, a nie spotka was zawód. Już nie mogę się doczekać przygód, jakie zaserwuje mi autorka w kolejnym tomie. Jestem pewna, że już niedługo również przyłączycie się do mnie.

Dziękuję Wydawnictwu Videograf, za możliwość zrecenzowania tej wyjątkowej powieści.

B.

Recenzja ZaBiałymPłotkiem
Tytuł: Magia ukryta w kamieniu
Autor: Katarzyna Grabowska
Wydawnictwo: Videograf



1 thought on ““MAGIA UKRYTA W KAMIENIU” Katarzyna Grabowska – RECENZJA”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *