KRONIKI JAARU “Księga luster” “Czarny amulet” “Siedem bram” “Tajemne imię” Adam Faber – recenzja

KRONIKI JAARU “Księga luster” “Czarny amulet” “Siedem bram” “Tajemne imię” Adam Faber – recenzja

Wszyscy już chyba wiedzą, że kocham młodzieżówki i lubuję się w klimatach czarodziejów. Nie tylko za sprawą Harrego Pottera, ale również innych książkowych postaci. Dlatego kiedy dotarły do mnie opowieści o Kronikach Jaaru wiedziałam, że zasilą moją biblioteczkę. Tamtymi czasy na rynku wydawniczym były już dostępne trzy tomy a czwarty był w przygotowaniu. Sukcesywnie więc kupowałam każdy z nich, aż na półce czekały wszystkie cztery cudeńka. Muszę przyznać, że skusiły mnie również ze względu na swoją oprawę. Twarde okładki, bogate zdobienie i wyjątkowo zachęcająca grafika robią swoje. Kto jak kto, ale ja jako grafik, wiem jak to działa na wyobraźnię i chęć zakupu danej powieści. Wróćmy jednak do czytania.

Nie bez powodu czekałam z czytaniem, aż zbiorę wszystkie cztery części powieści. Zaznajomiona z opiniami innych czytelników, miałam przeczucie, że nie będę potrafiła się oderwać i czekać na kolejną. Dlatego tak bardzo cieszy mnie również fakt, że za kilka tygodni w moje dłonie trafi już piąty tom, ale o nim dziś cicho sza.

Kroniki Jaaru to opowieść pełna magii, czarodziejów, wiedźm, wróżek, ferów oraz wielu mniej lub bardziej podejrzanych stworów. Główną bohaterką jest Kate Hallander, typowa nastolatka mieszkająca w Londynie u swojej ciotki. Pewnego dnia jej spokojne życie zmienia się całkowicie, a wszystko za sprawą tytułowej w pierwszej części Księgi Luster. Zainspirowana jej kartami rzuca miłosny urok na przystojnego Jonathana, ale niestety coś poszło nie tak. W toku wydarzeń Kate trafia do Jaaru, krainy magicznych stworzeń. Wówczas poznaje również swojego fera i tu zaczyna się jej nowa droga, pełna przygód, fascynujących stworzeń, magii i niebezpiecznych zdarzeń.

Po przeczytaniu pierwszego tomu powieści nie wpadłam w zachwyt i z pewnością nie zgodziłabym się z opisem na okładce: “Gdyby Harry Potter był dziewczyną, nazywałby się Kate Hallander!​ ​​”. A w życiu! Przecież tej Kate to do Harrego dalej niż jakakolwiek mapa przewiduje. Jednakże coś w tej mojej głowie zakiełkowało i zrodziło się jakieś nowe zauroczenie, które popchnęło mnie do kolejnego tomu Czarny amulet. Czytając drugą cześć zaczęłam powoli rozumieć porównanie do Harrego, bowiem pojawiają się w niej podobieństwa do tamtejszego świata. Kate odkrywa powoli swoje moce, kompletuje magiczne przedmioty, poznaje innych młodych czarodziejów, a nawet pojawiają się zalążki nowych magicznych przyjaźni. Jest również mroczna strona, czyli odradzenie się niebezpiecznego, potężnego i złego czarodzieja. Choć nadal uważam, że Kate to Kate a Harry to Harry i lepiej jednak wkładać ich do dwóch różnych pudełek, to drugi tom powieści sprawił, że wciągnęłam się w tę historię całkowicie i wciąż chciałam więcej. Krótko ujmując mission completed. Każdy autor pisze po to, żeby czytelnik nie mógł się oderwać i Adamowi F. się udało.

Mówią, że im dalej w las, tym więcej drzew. Może faktycznie coś w tym jest, bo każda następna część tej powieści jest lepsza od poprzedniej. Trzeci tom Siedem bram to już nie opowieść o nauce, poznawaniu, ale również o walce i poszukiwaniu odpowiedzi. Pojawia się w niej rozbudowany wątek młodzieńczej miłości, zacieśniają się przyjaźnie, a magiczna moc wchodzi na wyższy level. Wszystko byłoby perfekcyjnie, gdyby nie dramatyczne wieści z zaczarowanej krainy. Grupa przyjaciół podąża więc z odsieczą, wierząc że w ten sposób wykonują swoją misję. Po drodze czyhają na nich niebezpieczeństwa, a droga którą muszą podążać wydaje się być bardzo kręta i  zdominowana przez przeznaczenie. Niezwykły Jaar przestaje być jedynie ostoją dla ferów, ale ukazuje im swoje pełne oblicze, pełne smoków, demonów oraz mrocznych sekretów.

Wszystkie przygody Kate, jej ziemskich jak i magicznych przyjaciół, prowadzą nas w stronę poznania Tajemnego imienia. czyli czwartego tomu Kronik Jaaru. Przed główną bohaterką otwierają się wielkie tajemnice, a ona sama zaczyna rozumieć, jaka jest jej rola w magicznym świecie. Przyjaźnie stają na rozdrożach, a miłość odchodzi na dalszy plan. Wszystko po to, aby uratować niezwykły świat ferów i nieświadomy świat ludzi. Pojawiają się całkiem nowe postacie, które swoją osobą wnoszą rozwiązania do wielu zagadek z poprzednich tomów. Nic jednak nie jest oczywiste i do samego końca możemy spodziewać się niespodzianek.

Kroniki Jaaru to nie tylko powieść, to inny świat, to magia w czystej postaci. Zaczytana w tej historii mogłam przenosić się do tej krainy, moje myśli odpływały i wnikały we wszystkie przygody i magiczne zaklęcia. To tak jak w tych filmach, w których bohater otwiera książkę i nagle tajemnicza siła wciąga go i bach! jest w innej rzeczywistości, sam staje się bohaterem powieści. Tak własnie się czułam i właśnie dlatego czekam niecierpliwie na kolejny tom. Na szczęście to już kwestia dni.

B.

Recenzja ZaBiałymPłotkiem
Tytuł: Kroniki Jaaru “Księga luster” “Czarny amulet” “Siedem bram” “Tajemne imię”
Autor: Adam Faber
Wydawnictwo: Czwarta Strona, We need YA



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *