“Jego banan” “Jej wisienki” “Jego babeczka” – Niezwykle smakowita seria Penelope Bloom

“Jego banan” “Jej wisienki” “Jego babeczka” – Niezwykle smakowita seria Penelope Bloom

Przyznaję się, zachowałam się jak głodny wilk patrząc na te okładki. Smakowitości na nich narysowane sprawiły, że nabrałam ochoty na pożarcie tych historii. Zajrzałam też na okładkowe opisy i już wiedziałam, że to historie idealne dla mnie. Krótkie, rzeczowe z nutką romansu. Zwyczajnie ideał dla kobiety na zmęczone życiem wieczory. I faktycznie okazały się być wyzwalające, odstresowujące, a nawet inspirujące.

Zacznę od pierwszej z serii, czyli “Jego Banan”, to taka historia odrobinę sztampowa. Ona biedna stażystka (choć tak naprawdę reporterka), on bogaty biznesmen i lada moment jej szef, i oczywiście zakochują się w sobie, a wszystko to za sprawą zjedzonego banana. Bohaterka próbuje napisać o nim artykuł, wyciągnąć z jego życia informacje, których nikt inny nie jest w stanie zdobyć. Jest chodzącą katastrofą, a on perfekcjonistą w każdym calu. Jednakże ich znajomość w pewnym momencie zaczyna przekraczać granicę pracownik, a pracodawca. Dla niej Bruce jest w stanie wkroczyć na ścieżkę chaosu, a ona chce wkroczyć w jego poukładany świat.

W kolejnej powieści “Jego wisienki” schemat odrobinę się powtarza. Dwoje ludzi, na pozór bardzo różnych, zaczyna przyciągać magnetyczne uczucie. Ona jest właścicielką podupadającej piekarni, a on bogatym biznesmenem. Ich znajomość rozpoczyna się od jego lepkich rąk i kradzieży niejakiej wisienki oraz bukietu kwiatów. Szczyt bezczelności? A może dobra, taktyczna zagrywka jak zdobyć dwudziestopięcioletnią dziewicę. W całym tym zagmatwaniu naprawdę może zrodzić się miłość, nawet jeśli facet wydaje się być beznadziejnym przypadkiem, bez szans na utrzymanie go w ryzach.

Trzecia część tej serii natomiast, nosi kolejny dwuznaczny tytuł “Jego Babeczka”. Bohaterką tego romansu jest biedna artystka, która ma już plany co do przyszłości. Musi tylko dotrwać do pewnego momentu, a potem wyjechać na wymarzoną uczelnię. Jednakże na jej drodze staje mężczyzna, który obecnie stał się również jej zleceniodawcą. Jak nietrudno się domyślić, między tą dwójką zaczyna iskrzyć. On jednak nie daje temu szansy, bo boi się poważnego związku, a ona przecież lada moment wyjeżdża więc nie widzi sensu się angażować. Ale serce nie sługa, jak mówią. Trudno będzie złączyć losy tych dwojga, ale może jednak się uda.

Autorka tej serii popisała się wyobraźnią. Mimo, że historie wydają się powtarzalne, to każda z nich jest zupełnie inna. Czytelnik doświadcza innych uczuć. Autorka bawi się naszymi emocjami i za sprawą dwuznacznych tytułów, również naszymi myślami. Historie te w pewien sposób łączą się ze sobą, ale śmiało można czytać je oddzielnie. Postacie z pierwszej części pojawiają się sporadycznie w kolejnych. Dodatkowo opatrzone są dobrym humorem, co sprawia że są perfekcyjną gąbeczką antystresową. Polecam serdecznie i wyczekuję kolejnych tomów.

B.

Recenzja ZaBiałymPłotkiem
Tytuł: Jego Babeczka, Jej Wisienki, Jego Banan
Autor: Penelope Bloom
Wydawnictwo: Wydawnictwo Albatros

Dziękuję Wydawnictwu Albatros, za możliwość zrecenzowania tej wyjątkowej książki.