“Dziewczyna z wieży” Katherine Arden – Recenzja

“Dziewczyna z wieży” Katherine Arden – Recenzja

Czasem ktoś mi zarzuca, że wciąż jestem dzieckiem. Zawsze wówczas odpowiadam “oczywiście!”, bo kocham tę część mnie. Nigdy nie chcę zatracić w sobie tej dziecięcej nutki. Ona nadaje mojemu życiu kolorów i każdego dnia rozwija moją wyobraźnię. Właśnie dlatego chętnie sięgam po baśnie, zarówno te krótkie, przeznaczone dla dzieci, jak i te baśniowe tomiszcza dla bardziej wymagających czytelników. Toteż na propozycję przeczytania Dziewczyny z wieży, nie mogłam odpowiedzieć negatywnie. Odrobinę bałam się rosyjskich klimatów, bo zazwyczaj unikam tej tematyki. Muszę jednak przyznać, że tym razem moje obawy były zbędne.

Powieść Katherine Arden to drugi tom Baśniowej trylogii. Niestety nie miałam okazji czytać pierwszego pt. Niedźwiedź i słowik, tym bardziej książka stanowiła dla mnie wyzwanie. Jednakże nie taki diabeł straszny jak go malują. Szybko okazało się, że Dziewczynę z wieży można swobodnie czytać jako samodzielny tytuł. Powiązania są, ale nie znając ich, bardzo szybko odnalazłam się w temacie i bez problemu mogłam zrozumieć całą przedstawioną historię. Muszę przyznać, że przedstawiony w powieści świat okazał się być wyjątkowo baśniowy i magiczny, dodatkowo ogromnie wciągający. Szybko przeniosłam się w tę rzeczywistość, pokochałam bohaterów, a zgłębiając ich historię, czułam ogromną ekscytację.

Główną bohaterką jest Wasia, dziewczyna o ogromnym sercu, odwadze, a do tego posiadająca niezwykłe zdolności. Wasia widzi i czuje więcej niż inni. Potrafi dostrzec to, co dla innych jest niedostrzegalne. Słyszy to, na co słuch innych nie jest wyczulony. Rozumie zwierzęta i stworzenia, w których istnienie nikt już nie wierzy. Czy jest czarownicą? Te nietypowe umiejętności niejednokrotnie ratują życie jej oraz jej przyjaciół. Niestety są również przyczyną kłopotów. Wasia od początku nie była zwyczajną dziewczyną, szybko zorientowała się, że w życiu chce robić znacznie więcej niż wolno było kobietom. Za żadne skarby nie chciała wyjść za mąż, ani udać się do klasztoru. Wybrała więc życie w drodze, podróże i ciekawość przed nieznanym. Choć nie było lekko, czuła się wolna i nareszcie mogła decydować o sobie samej. W podróżach towarzyszył jej jedyny w swoim rodzaju przyjaciel, o wdzięcznym imieniu Słowik, koń który również mocno różnił się od innych przedstawicieli tego gatunku. Oboje mierzą się z trudami podróży, niebezpieczeństwem i mroźną zimą.

Powieść czyta się lekko i przyjemnie. Występują w niej magiczne elementy i postacie zaczerpnięte z wierzeń słowiańskich. Dzięki temu wyczuwalny jest nietuzinkowy, baśniowy klimat. Fabuła jest bardzo przemyślana i momentami zaskakująca. Autorka mocno stawia na ukazanie nam odwagi i siły głównej bohaterki, mimo że czasem mrok jest wyjątkowo blisko. Wasia od pierwszych stron staje się naszą przyjaciółką, a jej przygody przeżywamy jak własne. Dodatkowo bardzo realistyczne opisy rosyjskiej, mroźnej zimy, sprawiają że od samego czytania nakrywamy się kocem. Wszystko to powoduje, że łatwo przenosimy się do innej rzeczywistości, a historia Dziewczyny z wieży, staje się częścią nas samych.

Teraz już wiem, że muszę sięgnąć po tom pierwszy i cierpliwie wypatrywać kolejnego.

B.

Recenzja ZaBiałymPłotkiem
Tytuł: Dziewczyna z wieży
Autor: Katherine Arden
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza

Dziękuję Wydawnictwu Muza, za możliwość zrecenzowania tej wyjątkowej książki.

 



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.