“CZARCIE SŁOWA” Grzegorz Wielgus – RECENZJA

“CZARCIE SŁOWA” Grzegorz Wielgus – RECENZJA

Moje ostatnie przygody czytelnicze spowodowały, że przeskakuję między wiekami. Raz jestem Panią na francuskim XIX-wiecznym dworze, raz zmagam się z geniuszami XXI wieku by chwilę później wkroczyć w świat średniowiecznych rycerzy. W tym właśnie czasie osadzona jest bowiem powieść Grzegorza Wielgusa “Czarcie słowa“. I proszę proszę, tym razem z mieczem w dłoni będę wojować z siłami zła. Idealna rola dla niewysokiej blondyneczki, nieprawdaż?

W roku ubiegłym, swoja premierę miał pierwszy tom tej serii, Pęknięta korona. Od niego właśnie, zaczęła się moja przygoda z twórczością Grzegorza Wielgusa. W swoich powieściach autor pisze językiem przypominającym mowę średniowieczną. Dzięki temu bardzo szybko przeniosłam się do czasów, o których czytałam. XIII wiek okazuje się być wyjątkowo zajmującym. Nie brak w nim intrygi, zawirowań politycznych, wątków kryminalnych i bohaterskich rycerzy. Dodatkowo autor zafundował mi również stan niepewności aż do ostatnich stron powieści.

Wróćmy jednak do Czarcich słów. Druga z serii powieść Wielgusa już od pierwszych stron wzbudziła we mnie podobne emocje i kolejny raz przeniosła do średniowiecza. Muszę przyznać, że miło było powrócić do znanych już mi bohaterów i przekonać się z czym będą musieli się zmierzyć tym razem. Kilka lat po poprzednich wydarzeniach, bohaterowie znacznie zmienili swój sposób życia, ale na szczęście czytelnika, ich przyjaźń pozostała i ponownie spotykamy się z nimi na kartach powieści. Tym razem rzecz dzieje się podczas turnieju rycerskiego w zamku Rappottenstein. Organizatorem tego wydarzenia jest król Rudolf Habsburg. Na te wydarzenie zaproszeni są licznie wojownicy i władcy z ościennych krajów. Szybko jednak okazuje się, że turniej sprowadził na te ziemie nie tylko rycerzy żądnych walki i chwały, ale również spiskowców i skrytobójców. Oczywiście nasi bohaterowie, Inkwizytor Gotfryd, Jaksa Gryfita oraz Lambert z Myślenic, powoli odkrywają liczne sekrety, które sugerują iż lada moment może wybuchnąć kolejna wojna. Pozornie beztroska atmosfera wydaje się mieć drugie dno. Jakby tego było mało, na tej obcej ziemi, w brutalnych atakach, zaczynają ginąć ludzie. Znalezione ciała są zmasakrowane, a ci którzy je widzieli, twierdzą że brutalnym katem jest Titivillus. Bowiem w miejscach ich zgonu, na okolicznych drzewach, pojawiają się wydrążone, tytułowe czarcie słowa. Bohaterom przyjdzie więc walczyć nie tylko o ludzkie życie, ale również o przetrwanie panującego pokoju.

Mroczne czasy nastały w Czarcich słowach.  Diabeł słów sieje strach wśród mieszkańców okolicy, zamku i gości przybyłych na turniej.  Jednakże to nie jest jedyne zło, które wkroczyło na austriacki teren.

Muszę przyznać, że ten historyczny kryminał potrafi mocno uwieść czytelnika. Już sama okładka sugeruje spotkanie z mrocznymi siłami. Natomiast fikcja literacka osadzona w czasach średniowiecznych jest wyjątkowo oryginalna. Zafascynowałam się szczegółowymi opisami zwyczajów rycerskich. Dodatkowo niektóre dialogi pomiędzy bohaterami są wyjątkowo humorystyczne i dzięki nim książka zyskuje na atrakcyjności. Osobiście uwielbiam żartownisia Jaksę. Jego teksty chwilami doprowadzały mnie do łez. Takich ze śmiechu oczywiście. Sarkazm to chyba drugie imię Gryfity. Dwuwątkowa akcja jest interesująca, ale zdecydowanie lepiej czytało mi się sceny związane z poszukiwaniem ożywieńca. Niestety akcja dziejąca się na zamku, choć ciekawa, przytłoczyła mnie ilością przewijających się postaci i momentami już nie wiedziałam kto z kim przystaje. Odrobina ciszy pomogła mi jednak dojść do ładu.

Czarcie słowa to powieść kryminalna osadzona w średniowieczu. Bohaterowie, którzy niczym śledczy w dzisiejszych czasach, odkrywają tajemnice, a my razem z nimi przeżywamy każde zdarzenie. Książkę trzeba czytać w skupieniu, by nadążyć za dynamicznym rozwojem akcji i czerpać dużą przyjemność z jej czytania. Zdecydowanie polecam ją czytelnikom, którzy kochają klimaty tajemniczych zbrodni.

B.

Recenzja ZaBiałymPłotkiem
Tytuł: Czarcie Słowa
Autor: Grzegorz Wielgus
Wydawnictwo: Initium

Dziękuję Wydawnictwu Initium, za możliwość zrecenzowania tej wyjątkowej książki.

 

 



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *