“Cedyno” Melissa Darwood – Recenzja

“Cedyno” Melissa Darwood – Recenzja

Czekając na trzeci tom serii Wysłannicy, o dźwięcznym i tajemniczym tytule “Cedyno”, moje oczekiwania rosły w górę każdego dnia. Taka sytuacja często sprawia, że książka rozczarowuje, ale nie w przypadku Melissy Darwood. Autorka nie wie co to rozczarowanie, bo za każdym razem zaskakuje mnie coraz bardziej. Jednakże w całym tym zachwycie nową historią, był jeden minus. Albo ktoś uciął mi połowę książki, albo magicznie zaginęła, bo nie zdążyłam nasycić swoich żądzy. Nim się spostrzegłam, byłam już na ostatniej stronie powieści i teraz mogę tylko powiedzieć “za mało! chcę więcej!”.

W nowym tomie kolejny raz spotykamy znanych już nam bohaterów, czyli Larysę, Gabriela, Patryka i Zuzannę. Jednakże, to nie na nich skupiona zostaje uwaga autorki. Główne wątki kręcą się w koło nowej Guardianki oraz ludzi Cedyno. Lea, bo tak ma na imię, kocha zwierzęta i umie porozumiewać się z nimi jak nikt inny. Chociaż nie do końca jest świadoma swojego talentu. Pracuje w schronisku, którego właścicielem jest Gabriel i dzięki temu zaprzyjaźnia się z naszymi ukochanymi bohaterami tomu pierwszego. Natomiast ludzie Cedyno, okazują się być grupą o wyjątkowych zdolnościach, znacznie wykraczających ponad przeciętność. Ten fakt zupełnie mnie zaskoczył. Autorka wspaniale wprowadziła kolejną nowość do świata fantastyki, ale o tym musicie przekonać się sami.

W “Cedyno” ważną rolę odgrywają również przeżycia Zuzki z Guerry. Bohaterka drugiego tomu nie może zapomnieć o tym co widziała, przeżyła i kogo obdarzyła uczuciem w tamtym świecie. W związku z tym, namawia przyjaciół na powrót do tej niezwykłej i przerażającej krainy. Wspólną podróż motywują chęcią uwolnienia Subiektów z obozów pracy, ale czy samej Zuzce faktycznie chodzi tylko o to?

By wykonać tak trudne zadanie, jakie przed sobą postawili, nasi bohaterzy potrzebują pomocy. Dlatego też łączą swoje siły z ludźmi Cedyno. Pozostaje trzymać kciuki za powodzenie tej misji. Musicie wiedzieć, że liderem tej tajemniczej grupy jest niejaki Jordan. Człowiek o wyjątkowym talencie, charyzmie i uroku osobistym, ale czy na pewno bohaterowie mogą mu zaufać? Mam już swoją opinię na ten temat, ale to pozostanie moją słodką tajemnicą.

Nie zaskoczę was mówiąc, że styl autorki jest jednym z moich ulubionych, książkę czyta się niezwykle szybko i przyjemnie. Kolejny raz z wielkim trudem przewróciłam ostatnią stronę. Tak trudno mi było rozstać się z tą historią. Do tego autorka ponownie porusza ważny życiowy temat. Tym razem padło na ekologię i to, jak traktowane są zwierzęta. To gigantyczny plus Melissy. W swoich powieściach, zawsze zawiera jakieś przesłanie, przestrogę i ukazuje problemy, którym powinniśmy poświęcić większą uwagę. Brawo Pani Darwood.

Niecierpliwie czekam na kolejny tom tej serii. Oby jak najszybciej.

B.

Recenzja ZaBiałymPłotkiem
Tytuł: Cedyno
Autor: Melissa Darwood
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece (seria Young)