Wieczór z Szelągowską! Dołączysz do nas?

Wieczór z Szelągowską! Dołączysz do nas?

Są takie programy, filmy i seriale, które mogłabym oglądać w opcji repeat and repeat and repeat. Weźmy sobie takiego Harrego Pottera. W zasadzie mógłby sobie tak, odtwarzać się w tv 24h/dobę. Grześ ostatnio wyliczył, że całą serię oglądamy wspólnie przynajmniej raz na kwartał. Jak tak sięgnę pamięcią, to przynajmniej raz w roku powtarzam również moją ukochaną serialową serię Gossip Girl. XOXO i te sprawy, kto oglądał ten wie! Natomiast number one w moich ukochanych programach jest oczywiście Dorotka Szelągowska i jej Dorota was urządzi oraz Domowe rewolucje. Już wam chyba kiedyś wspominałam, że to moja siostra bliźniaczka?

Wracając do tematu, co powiecie na wieczorek z Dorotką? Życie jest o tyle piękne, że w internetach jest wszystko. Można sobie odpalić odpowiednią stronę www i obejrzeć prawie każdą wyemitowaną w telewizji rzecz. To też na player.pl znajdziecie odcinki zarówno Dorota was urządzi jak i Domowych rewolucji. Tak, tak, robię tutaj małą reklamę, ale mam taką ogromną potrzebę zaproszenia was i podzielenia się swoim źródłem inspiracji. Często powracam do pierwszych edycji i starych odcinków. Faktycznie, nie znajdują się w nich najnowsze wnętrzarskie trendy, ale wciąż są pełne pomysłów i ciekawych rozwiązań. Warto więc czasem pokusić się o maleńki powrót do przeszłości.

Jak powinien wyglądać wieczór z DS?

Przepis mam jeden:

Potrzebne akcesoria: komputer, dostęp do internetu, wino, kawa, herbata lub soczek, pyszne przekąski i cisza (mile widziany również notes do niezbędnych zapisków).

Kolejno do wykonania:

punkt 1. Odpalasz komputer, internety i odpowiednią stronę www.
punkt 2. Rozsiadasz się w najwygodniejszym miejscu w domu (pomijasz innych domowników, bo to twój Wieczór z Szelągowską).
punkt 3. W jednej dłoni trzymasz kieliszek z wybranym napojem, a drugą dłonią zajadasz zdrowe przekąski (brak zezwolenia na chipsy i tym podobne zło tego świata).
punkt 4. Tuż pod ręką służącą do przegryzania pyszności, trzymaj swój notesik do zapisków.
punkt 5. Ciesz się chwilą i wypoczywaj w doborowym towarzystwie.

Jak widzicie przepis nie jest trudny do wykonania i z pewnością sobie z nim poradzicie.

Czy warto?

Kurczaki, chyba najgłupsze pytanie jakie napisałam. Oczywiście, bez żadnego ale i z pełną świadomością odpowiadam, że TAK! Programy Doroty cechuje bowiem pewna lekkość. Próżno doszukiwać się w nich trudnej terminologii projektantów czy budowlańców. Wszystko przedstawione jest w wyjątkowo humorystycznej atmosferze. Mieszkania i domy ubierane są w projekty podążające za obecnymi trendami w aranżacji wnętrz. Dorota jest już nazywana polską królową remontów i dekorowania mieszkań (tak poinformowały mnie internety). Na swoim koncie ma już kilka programów telewizyjnych, a relacje z odcinków możecie również znaleźć bezpośrednio na jej blogu. Wiedzą którą nam przekazuje, z pewnością może ułatwić domowe remonty, a urządzanie waszych przytulnych kątów, wzniesie na wyższy level. Projektantka zawsze daje radę, jej wyobraźnia nie zna granic. I to jest zaraźliwe! Jej demolki kończą się spektakularnym sukcesem. Pozwólcie więc aby zapukała również do waszych drzwi.

Domowe Rewolucje – Odcinki które najbardziej zapadły mi w pamięć

Źródło foto: dorotaszelagowska.pl

Piąty odcinek zaskoczył mnie totalnie. Mieszkanie poddane metamorfozie w tym programie zostało doszczętnie zdemolowane, zbudowane na nowo i zaaranżowane w niesamowity sposób. To co mnie ujęło, to fototapeta z drzewami (w takim stylu mamy również tapetę w domku i nawet udało nam się ją samodzielnie zaprojektować, co czyni ją niepowtarzalną i jedyną w swoim rodzaju), dwie sofy (moje marzenie… niestety brak miejsca) i oczywiście kolorystyka (love szarość i biel).

Źródło foto: dorotaszelagowska.pl

Finałowy odcinek sezonu drugiego, który widzicie na foto powyżej. Zaskoczeni wyborem? Faktycznie, nie koniecznie moje kolory, dużo się tu dzieje i chyba nawet nie jest to mój ulubiony styl. Jednakże panele ścienne, znajdujące się w części sypialnianej, zapadły mi tak mocno w pamięć, że do tej pory mam je z tyłu głowy i poszukuję dla nich miejsca do wykorzystania. Nie znalazłam jeszcze odpowiedniego wnętrza, ale z pewnością jeszcze przyjdzie na nie czas w moich aranżacjach.

Źródło foto: dorotaszelagowska.pl

Nie mogłam również patrzeć obojętnie na metamorfozę z odcinka czwartego. Widzicie tę huśtawkę i ten panel kominowy? To jest miłość od pierwszego wejrzenia. Po emisji tego odcinka, byłam gotowa przerabiać cały nasz mini salon i wstawiać taki właśnie kominek do pomieszczenia. Oczywiście z planów nic nie wyszło, kiedy to nasz mały M. postanowił być dzieckiem huraganu i doszłam do wniosku, że w kominku nie przetrwałaby ani jedna świeczka.

To jak? Zasiadamy do wspólnego wieczoru z DS?

B.

Ps. Za powyższą reklamę nikt mi nie płaci 🙂 post napisany z czystej miłości.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *