Przez żołądek do serca. Autobiografia apetyczna Magdy Gessler. Recenzja

Przez żołądek do serca. Autobiografia apetyczna Magdy Gessler. Recenzja

Jedni ją kochają, a inni wyśmiewają. Jedni się na niej wzorują, a inni unikają. Mówią o niej wrzaskliwa awanturnica,  okropna, ale ma smak i obycie, niekwestionowany autorytet i królowa smaku, a ona sama mówi, że nie rozumie dlaczego ludzie nie odwzajemniają jej serdeczności. Ile osób tyle opinii na jej temat, ale pewne jest, że każdy o niej „jakieś” zdanie ma. Magda Gessler, bo o niej mowa, to kontrowersyjna restauratorka, która stała się obecnie jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób w kulinarnym światku. Zawładnęła telewizyjnymi show kulinarnymi i telewidzami w całej Polsce. Dla mnie jest szalenie intrygująca i z pewnością chciałabym poznać ją osobiście. Być może to przez naszą rodzinną miłość do gotowania i jedzenia, a może przez to, że tak jak moi rodzice trafia przez żołądek do serca. Ten sposób na okazywanie uczuć i emocji z pewnością nas łączy i korzystamy z niego nie tylko na poziomie domowego ogniska, ale również w sferze biznesu.

Zanim jednak uda mi się spotkać z Magdą Gessler przy herbacie, otrzymałam od przyjaciółki Autobiografię apetyczną autorstwa Magdy Żakowskiej, tak abym wiedziała o niej ciut więcej. Książkę wydało wydawnictwo PASCAL już jakiś czas temu. Parę miesięcy dojrzewała na naszym regale zanim znalazłam czas aby po nią sięgnąć. Tuż przed świętami czas wydał się wysoce odpowiedni. Ciepłe skarpety w renifery, gorąca herbata, wygodny fotel i otwieram ją! Jakież było moje zaskoczenie już na starcie. Książka wydana jest po prostu perfekcyjnie, jakby sama Magda Gessler doprawiła ją do smaku. Ciut przesadzę jeżeli przyznam jej gwiazdkę Michelin, ale co mi tam! Zakochałam się, więc gwiazdka * ode mnie jest. Okładka – piękna twarda oprawa (uwielbiam), lakier wybiórczy oraz kolorystyka, połączenie zieleni z pudrowym różem. Po jej otwarciu witają mnie przecudne gardenie i co więcej, mogę je powąchać, poczuć ich woń. Wystarczy tylko potrzeć i zapach otacza mnie z każdej strony. Ponoć tak właśnie pachnie szafa Magdy Gessler. Sama okładka rozpaliła moje zmysły, oby więc środek był równie dobry.

Wnętrze książki wciąż pachnie gardeniami a na brązowych kartach spisana jest cała opowieść. Muszę przyznać, że historia Magdy Gessler bardzo mnie zaskoczyła, ale o tym potem. Moja wiedza na temat Magdy Gessler do tej pory była raczej znikoma. Och… jak niewiele wiedziałam o tym co działo się w jej życiu. Znałam ją jedynie z telewizji i facebooka. Podziwiałam jej pomysły kulinarne, śmiałam się z jej sposobu bycia i z zaciekawieniem patrzyłam na jej kreacje, pamiętając przy tym, że to co pokazuje tv to w większości po prostu dobre show. Teraz wiem już jakie wydarzenia kształtowały jej osobowość, charakter i kulinarną wiedzę. W książce poznałam jej wspomnienia ale również smaki i aromaty z całego świata. Jej życie pełne smaku jednakże nie zawsze było usłane różami. Wczesne dzieciństwo, w którym zabrakło normalnej rodziny prawdopodobnie zaważyło na jej macierzyństwie w przyszłości. Mama restauratorki urodziła ją bardzo młodo, mimo iż lekarze odradzali jej urodzenie dziecka. Dzieciństwo spędziła z babcią i dziadkiem, a potem rozpoczęły się przeprowadzki i podróże po świecie z rodzicami. Ojciec restauratorki był korespondentem zagranicznym i w związku z tym mieszkali w Sofii, Hawanie czy Madrycie. Ciężko doszukiwać się normalności w tej rodzinie. Rodzice Magdy Gessler zachłysnęli się swoim życiem, dzieci niejednokrotnie zostawiając z nianią, a Magdzie Gessler fundując buntowniczą i bujną osobowość.

Na okładce książki sama Magda Gessler pisze: Polska kuchnia mojej mamy była słynna na całą Hawanę, a dzięki tym kolacjom tata zdobywał znacznie więcej informacji niż jakikolwiek inny dziennikarz na Kubie. Wśród wielu gości moich rodziców był tez i Fidel Castro. Zakochał się w sałatce jarzynowej, kołdunach i rosole mojej mamy, a na deser – to właśnie wtedy siedziałam mu na kolanach – dostał mój tort ananasowy. To chyba wtedy zrozumiałam, że za pomocą jedzenia można pozyskiwać przyjaciół i sprawować władzę. Przez żołądek do serca, jak wam pisałam wyżej. Książka jest przepełniona takimi wydarzeniami z życia restauratorki. Smaki świata zawładnęły jej życiem osobistym i biznesowym. Dzięki nim budowała również swoje życie uczuciowe i relacje z mężczyznami. Bardzo wcześnie ułożyła sobie życie z Volkhartem Müllerem, poślubiając go w wieku 24 lat. Z tego właśnie związku ma syna Tadeusza. Nieszczęśliwie po 10 latach ukochany mąż zmarł na raka. W późniejszym okresie w Polsce wzięła ślub z restauratorem Piotrem Gesslerem i wkrótce urodziła się im córka Lara. Dziś związana jest z lekarzem medycyny estetycznej Waldemarem Kozerawskim. Szczególnie ciekawe są historie z czasów małżeństwa z Piotrem Gesslerem i opowieści związane z otwarciem kolejnych restauracji w czasach polskiej transformacji.

Na kartach książki Magda Gessler mówi wszystko o miłości, mężczyznach i swoich dzieciach, ale również o potrawach, które zmieniły jej życie. Publikacja zawiera także przepisy, w których próżno szukać gramów czy mililitrów. Mają one bowiem zachęcić do eksperymentów kulinarnych, kreatywności i gotowania z sercem. Czy wiecie, że gotowała nawet królowi Hiszpanów? Wśród słów i gardenii znajdują się również oryginalne rysunki Magdy Gessler i niepublikowane prywatne zdjęcia. Natomiast ciekawe wypowiedzi powtórzono na osobnych stronach. Całości dopełniają eleganckie piktogramy, którymi oznaczono kolejne rozdziały.

Magda Gessler pokazała, że według niej złe jedzenie to złe życie. To również brak miłości i szacunku dla siebie i innych. Choć ja chyba nie do końca chwytam ten system wartości. Dajmy sobie szansę na dobre życie. Hodujmy w sobie głód na dobre, prawdziwe jedzenie. Szanujmy pory roku i region w którym żyjemy. – czytam w książce i chyba nie jestem w stanie sprowadzić całego swojego życia do kulinariów. Jednakże szanuję każdy sposób na szczęście, nawet taki nietypowy.

No i proszę dotarłam do końca mojej recenzji. W słuchawkach gra Girls just wanna have fun. Och, jakże byśmy się dobrze bawiły przy tej nucie jednocześnie gotując pyszności.

B.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *