MIGAWKI Z LUTEGO 2018

MIGAWKI Z LUTEGO 2018

Luty nie zaskoczył nas pozytywnie,  nie dodał otuchy, raczej nauczył radzić sobie w trudnych i ekstremalnych sytuacjach. Mały M. zaliczył bardzo poważne zapalenie uszu i spędziliśmy prawie cały miesiąc w domowym zaciszu i na lekarskich wizytach. Na szczęście wszystko skończyło się pozytywnie. Nie obyło się bez pomocy dziadków, którzy jak zwykle są w takich chwilach nieocenieni i niezastąpieni. Jak dobrze, że możemy na nich liczyć. Również w pracy nie było lekko, ale udało nam się zrealizować kilka naprawdę wyjątkowych projektów. Nie pytajcie jak tego dokonaliśmy będąc większość czasu w domu z naszym małym tajfunem. Grunt, że się udało. Zdecydowanie ciekawszy temat, to jak poradzić sobie z dzieckiem o ekstremalnie wybuchowej naturze, w trakcie choroby. Tym razem postawiliśmy na wspólne zabawy artystyczne. Uczyliśmy się używać stempelków, naklejać naklejeczki czy rysować proste rysunki. Zabawa była przednia! Istnieje nadzieja, że M. odziedziczył choć odrobinę kreatywności po rodzicach. Rozpiera nas duma.

W lutym tego roku dogonił nas również Tłusty Czwartek, pełen pączków i donatów. Nie przyznamy się oficjalnie ile z nich skosztowaliśmy, bo ktoś mógłby posądzić nas o obżarstwo, ale w końcu taka okazja jest tylko raz w roku. Natomiast Mireczek po raz pierwszy skosztował naszego domowego sushi i uwaga! Smakowało! Co prawda sam ryż, jednakże jestem pewna, że rośnie nam kolejny sushiżerca pod dachem.

W mieszkaniu pojawiają się już noworoczne metamorfozy, które rozpoczęłam oczywiście od mojego poduszkomaniactwa. Nowe wielkie poduchy już ozdabiają naszą kanapę i wszyscy je uwielbiamy. Dokonaliśmy zakupów w IKEI i jesteśmy ogromnie zadowoleni. Udało nam się wybrać naprawdę dobrej jakości poduszki i świetne poszewki. Choć nie był to najtańszy zakup, dziś mogę powiedzieć, że naprawdę było warto.

Miłość rośnie wokół nas.. Tak to chyba śpiewali w Królu Lwie, a u nas było również walentynkowo. Obdarowaliśmy się upominkami, ale najważniejsze były raczej decyzje o naszej przyszłości, które podjęliśmy właśnie w lutym i które już realizujemy z ogromnym zapałem. Udało nam się również spędzić kilka chwil w rodzinnym gronie. Każda chwila z naszymi Chrześniakami, Rodzicami czy Rodzeństwem jest naprawdę bezcenna i staramy się z nich czerpać jak najwięcej pozytywnej energii.

Luty pozostawił po sobie również ślad kreatywności i naprawdę przyjemnych wiadomości. Zacznę od naszej biblioteczki, która powiększyła się o nowe pozycje. Jednakże najważniejsza z nich dołączyła pod koniec miesiąca! Mówię tu o książce, nad którą objęliśmy oficjalny patronat medialny “Wielki Finał” Marka Migalskiego, wydawnictwo Od deski Do deski Tomasza Sekielskiego. Dziękujemy pięknie, że możemy uczestniczyć w tym projekcie. Skoro już o projektach mowa, to okładka tej książki jest naszego autorstwa. Wiedzieliście?

Zaraz za tym faktem klasyfikuje się najnowsze wydanie czasopisma Zdrowy Białystok, a na okładce moja ukochana Joanna i Ania. Dziewczyny you rock!!!

Miało być o kreatywności coś. Tak więc, wymyśliłam sobie naturalne, drewniane, ręcznie malowane magnesy i zakładki z Zabiałympłotkiem. Skoro sobie wymyśliłam, to oczywiście zrobiłam. Jestem zachwycona z uzyskanego efektu. Są takie niepowtarzalne, wyjątkowe i nasze. Część z nich powędruje właśnie do was przy rozdaniach książkowych. Obserwujcie nasze media społecznościowe, bo właśnie tam dzieją się właśnie takie akcje.

Mamy już dość zimy wiecie? Postanowiliśmy więc przywoływać subtelnie wiosnę. Kompletujemy wiosenną garderobę i zebraliśmy już kilka naprawdę cudnych wieszakowych pozycji. Szczególnie dumna jestem z palmowego płaszczyka dla małego M. uszytego przez Handmade4Baby. Materiał jest rewelacyjny i wzór jest piękny. Do tego dochodzi super wykonanie, także polecam Wam z czystym sumieniem tę właśnie firmę. Osobiście kocham produkty handmade, dużo bardziej niż te z sieciówek. Ciekawi mnie jakie jest wasze zdanie i doświadczenia związane z takimi zakupami. Koniecznie podzielcie się swoją opinią.

B.

Książkę możecie kupić na stronie wydawnictwa. Wystarczy, że klikniecie w poniższą grafikę.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *