Mateusz i zapomniany skarb – Magdalena Witkiewicz

Mateusz i zapomniany skarb – Magdalena Witkiewicz

Mateusz jest już prawie dorosły i prawie tak wysoki jak jego siostra Lilka. Właśnie skończył drugą klasę i wybiera się na wakacje. Nie byle jakie wakacje, bo w Amalce. Amalka to kraina wakacyjnych przygód, w której nie ma gier i telewizora. Brzmi nudno? Mylicie się, tam nie ma czasu na nudę, tam Mateusz wraz z siostrą, Antosiem albo Stasiem, Stasiem albo Antosiem, Jurkiem i pozostałą częścią zakręconej rodzinki odkrywa świat oraz poznaje robaki i motyle.

Czekajcie, czekajcie… chyba zaczęłam jakoś tak od środka. Wracam na początek. “Mateusz i zapomniany skarb” autorstwa Magdaleny Witkiewicz, to oczywiście trzecia część przygód Lilki, Mateusza i ich przyjaciół. Do tej pory mieliśmy okazję poznać bliżej przemyślenia i zakręcone pomysły Lilki, a tu narratorem zamieszania jest Mateusz (bo już z Matewki to wyrósł zdecydowanie). Taka zmiana! Czytając o szalonych i komicznych pomysłach Lilki poznaliśmy uroczo skomplikowany dziecięcy świat. Nie zabrakło w nim humoru, przygód i tajemnic. Jak to więc będzie w tej książce?

Jak już wspomniałam, Mateusz z familją jedzie na wakacje, na Kaszuby, do Amalki oczywiście. Tylko Wiktoria (siostra, ta najstarsza) nie jedzie, bo wymyśliła sobie obóz językowy. Na miejscu okazuje się, że nastąpiła metamorfoza. W domku pojawiła się woda, łazienka i jeszcze te szambo, co jakoś tak za szybko się napełnia. Stara rzecz to tylko ciotka Franka. Mama Mateusza, która jak się okazuje, ma relatywnie dużą pupę, próbuje korzystać z urlopu. Dotykanie jej grozi śmiercią lub kalectwem. Ciotunia mówi czule do ryżu, a dorośli zakopali kiedyś skarb w zamierzchłych czasach. Tu zaczyna się cała historia, ale ostrzegam jednak, to nie jest opowieść tylko dla dzieci. SKARB, SKARB, SKARB i gdzieś jest mapa! Dzieciaki wspólnie postanawiają go odnaleźć, czy okaże się wielkim bogactwem?

“Mateusz i zapomniany skarb” to książka przedstawiająca dziecięcy świat. Nietuzinkowe pomysły Mateusza oraz sposoby na ich realizację sprawiły, że wróciłam do swoich wspomnień. I to jest dobra rzecz. Zdecydowanie nie ma nic lepszego, niż dziecięcy punkt widzenia i nieokiełznana szczerość. Maluchy mają przed sobą całe życie i mogą marzyć o czym chcą, warto od czasu do czasu przypomnieć sobie te beztroskie chwile. Dlatego też, ta książka nie ma górnego limitu wiekowego. Jeśli jesteś już rodzicem, to z pewnością docenisz zawarte na kartach prawdy życiowe* i pozytywne wartości. Zauważysz sytuacyjny komizm i przedstawienie postaci, ale przede wszystkim podsuniesz tę lekturkę pod nos swojego dziecka, albo sam/a mu to przeczytasz. Historia wakacyjnej przygody Mateusza nie jest bajkowa, jest zwyczajna, jak nasza codzienność, ale bardzo wciągająca. Spróbuj.

*Prawdy życiowe – przemyślenia Mateusza zapisane w “Zeszycie prawd życiowych Mateusza”

A teraz UWAGA! Książka czytana przez dorosłego może powodować chęć powrotu do dzieciństwa. Ojcowie mogą zacząć zakopywać skarby, zbierać z dziećmi robaki i budować namioty z koca. Matki natomiast mogą obrać niespodziewanie drogę urlopowiczki , superbohaterki lub spróbować dostać się do skarbów ukrytych w szafie pełnej kaloszy. W przypadku dzieci, istnieje zagrożenie, że postanowią zostać Szambiarzem lub Pogromcą Szerszeni. Dodatkowo radzę również zabezpieczyć wszelkie obrazy przodków pradawnych.

B.

Recenzja ZaBiałymPłotkiem
Tytuł: Mateusz i zapomniany skarb
Autor: Magdalena Witkiewicz
Wydawnictwo: Od Deski do Deski Wydawnictwo Tomasza Sekielskiego

Mateuszka możecie kupić bezpośrednio na stronie Wydawnictwa Od Deski Do Deski TUTAJ



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *