Harry Potter. Podróż przez historię magii (recenzja)

Harry Potter. Podróż przez historię magii (recenzja)

O tym, że jestem ogromną fanką Harrego Pottera wiedzą już chyba wszyscy. Książki wchłonęłam, filmy znam na pamięć, a i nasza potterowa kolekcja zajmuje całą półkę na regale i stale się powiększa. Zaraziłam tą pasją G. i mam nadzieję, że za parę chwil również mały M. zarazi się potteromaniactwem. Tak więc nie mogłam przejść obojętnie, kiedy na rynku wydawniczym pojawiła się nowa pozycja. Książka towarzysząca opowieściom o młodym czarodzieju Podróż przez historię magii, została stworzona przez British Library przy okazji wystawy, która została zorganizowana na 20-lecie wydania książki ,,Harry Potter i kamień filozoficzny”. Nie rozwija ona fabuły, ale uzupełnia ją o informacje ze świata magii, które każdy miłośnik tej serii po prostu musi znać.

W tej książce znajdziecie ciekawostki o tym w jaki sposób wydawana jest seria o Harrym Potterze. Siedem tomów zostało przetłumaczonych aż na siedemdziesiąt dziewięć języków. Jej fenomen ogarnął cały świat i jak pisze Steve Kloves (scenarzysta i reżyser) „Tak, ta książka nadal jest wyjątkowa. Była, jest i zawsze będzie.” Środek Podróży przez historię magii wypełniony jest również licznymi ilustracjami, zapiskami, rękopisami i maszynopisami (w języku angielskim) samej J.K. Rowling, które do tej pory nie były publikowane i które to zawierają sceny oryginalne, zanim przeszły redakcyjne zmiany. Nie brakuje tu również zapisków dotyczących fabuły, które miały za zadanie ułatwić autorce porządkowanie poszczególnych wątków całej serii. Zespół kustoszy z British Library zadbał o zaprezentowanie eksponatów z kolekcji biblioteki, jak i ze zbiorów prywatnych właścicieli z całego świata. Wszystkie są opisane w interesujący, wręcz magiczny sposób i czytając o nich przenosimy się w czarodziejski, tajemny świat.

Na kartach książki znajdują się również sztuki magiczne, które my mugole, możemy samodzielnie wypróbować w domu. Idealnie sprawdzą się na deszczowe nudne wieczory i z pewnością zaskoczą nie tylko wasze dzieciaki, ale również was samych. Pośród tych cudów znajdują się również zniewalające prace autorstwa Jima Kaya, które ukazały się wcześniej w ilustrowanych wydaniach Harrego Pottera. Przygotowane przez niego szkice oraz ostateczne wersje podobizn profesorów Hogwartu, magicznych istot i nie tylko, zapierają dech w piersi. Oglądam je, zamykam oczy i niemal w sekundę przenoszę się w ten magiczny świat czarodziei.

Czytając te wszystkie ciekawostki i często dla mnie nowinki, seria o chłopcu, który przeżył, nabrała dla mnie jeszcze większej głębi. Opatrzona w znane mi cytaty książka, przypomniała mi jak to wyczekiwałam kolejnego tomu, jak czytałam z oczami na zapałki po nocach, a potem nie miałam siły wstać do szkoły. Na szczęście wyrozumiali rodzice wiedzieli jak ważne jest doczytanie do ostatniej strony, w trybie natychmiastowym oczywiście. Też będę taka wyrozumiała dla Mirka w tym odosobnionym przypadku (o ile oczywiście G. się nie zbuntuje). Niech czyta! Niech czyta pod kołdrą z latarką, niech czyta na podłodze, trawie czy przy myciu zębów. Ot i się rozmarzyłam, a przecież on ma dopiero 2,5 roczku… To nic, jeszcze przyjdzie jego pora.

Wracając do książki Harry Potter. Podróż przez historię magii, to wręcz pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika tej serii. Wydanie jest przepiękne, czyta się je z lekkością, uśmiechem i magią w sercu. Bawcie się dobrze!

B.

Recenzja ZaBiałymPłotkiem
Tytuł: Harry Potter. Podróż przez historię magii
Autor: British Library
Wydawnictwo: Media Rodzina



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *