GPS Szczęścia, czyli jak wydostać się z Czarnej D. – M. Witkiewicz, M. Grochowska

GPS Szczęścia, czyli jak wydostać się z Czarnej D. – M. Witkiewicz, M. Grochowska

Zastanawiasz się czy po przeczytaniu tej książki udało mi się wydostać z Czarnej D.? Otóż NIE. Dlatego, że po jej przekartkowaniu uświadomiłam sobie, że wcale w niej nie zamieszkałam. Bywałam tam w swoim życiu. Myślę, że kilkakrotnie. Jednakże w tej chwili chyba mieszkam naprawdę daleko i zdecydowanie nie zamierzam wpaść w odwiedki w najbliższym czasie.

Czarna D. (Niestety nie mogę napisać dosłownie D***, bo wulgaryzmów w sieci należy unikać, a i kochany facebook nie przepuści mi potem promowania. Serio, nie żartuję. Aniutka* sprawdziła i facebook nie kocha reklam i linków z wyrazem D***. Zostanę przy Czarna D.). A więc, Czarna D. to miejscowość, w której bywa każdy z nas na danym etapie życia. Kiedyś zadomowiłam się tam przez jakiś czas, ale znalazłam z niej wyjście ewakuacyjne w postaci kochanego G. i teraz staramy się wspólnie jej nie odwiedzać. Nie zmienia to faktu, że każdy z nas był lub będzie w tej mieścinie. Co wtedy? Jak się z niej wydostać? Jak znaleźć swoje wyjście ewakuacyjne? Otóż pisarka Magdalena Witkiewicz i trenerka Marzena Grochowska mają dla was kilka wskazówek by odnaleźć odpowiednią ścieżkę. Wszystko to zawarły właśnie w GPS Szczęścia.

Z natury jestem raczej optymistką. Taką, która potrafi realnie spojrzeć na świat, ale równocześnie widzi tęczę na horyzoncie. Lubię się śmiać, lubię czuć w sobie ogromne pokłady energii i lubię kiedy w koło mnie jest pozytywna aura. Czasem jednak zostaje ona zakłócona. Dlatego też, z przyjemnością sięgam po poradniki i książki motywacyjne. Niejednokrotnie przywracają mnie światu i pomagają osiągnąć równowagę. Tak było również w przypadku GPS Szczęścia. Wchłonęłam wręcz pozytywne wibracje, jakie niosą karty tego poradnika. Jest to książka, w której przeplatają się humorystyczne opowieści mieszkańców Czarnej D., z poradami coacha. I tu, muszę przyznać, trafionymi w punkt.

Doświadczenia bohaterów są (chyba mogę tak powiedzieć) bardzo popularne, bo z podobnymi zderzamy się w swoim życiu. Czytając te zabawne historyjki śmiejemy się i uświadamiamy sobie, że odnajdujemy w nich siebie, swoich sąsiadów, rodzinkę czy znajomych. O zgrozo! Wygląda na to, że co najmniej pół światka odwiedziło już Czarną D. A po co? Właśnie całkiem niepotrzebnie, to nie jest zbyt malownicze miejsce. I tu sprawdzają się porady Marzenki, która wyjaśnia nam, że wcale nie musimy tam trafiać, że wszystko zależy od nas, naszego nastawienia i pomysłu na siebie. To w jaki sposób toczy się nasze życie jest uzależnione od naszych decyzji. Nikt nam bowiem nie nakazuje iść daną ścieżką, kiedy na nią trafiamy, możemy przecież zboczyć, skręcić czy zawrócić. Grunt, aby kierując się swoim GPS’em Szczęścia, postępować zgodnie ze wskazówkami własnego rozumu i serca. Fajne jest to, że porady Marzenki są napisane naprawdę lekkim, przyjemnym i zrozumiałym językiem. Nie znajdziecie tu psychologicznego bełkotu, z którego albo nic nie wynika, albo nie rozumiemy jak z niego korzystać.

GPS Szczęścia to taka tabletka, na ciężkie dni. Bierzesz, zażywasz i przywracasz sobie pozytywne myślenie. Tylko nie musisz przy tym nabawić się choroby żołądka. Nie ma w niej żadnej chemii. Możesz ją brać bez przeszkód, tak często jak tylko potrzebujesz. Możesz zmieścić ją w torebce i z pewnością nie zaplącze się w bałaganie, który w niej panuje. Zabierz ją ze sobą do pracy, na spacer, na urlop czy do poduszki. Wszystko jedno. Miej ją ze sobą. Koloruj obrazki Joanny Zagner-Kołat, żeby nadać jej twój styl. Zapisuj swoje uczucia w miejscach na notatki. Potraktuj ją jako przyjaciółkę, a na pewno odwdzięczy się dobrą radą.

GPS Szczęścia – doda ci skrzydeł!

Inne specyfiki, możesz wreszcie odstawić.

B.

*Aniutka – moja bratnia dusza i Pani Prezes w Od deski Do deski. Dziękuję, że jesteś :*



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *