„BAŃKA” SIRI PETTERSEN – Sięgnij po magiczną kulę (recenzja)

„BAŃKA” SIRI PETTERSEN – Sięgnij po magiczną kulę (recenzja)

Nie każdy dorosły sięga po literaturę młodzieżową. Ale przecież ja nie jestem każdy… Często odnajduję w takiej właśnie twórczości odskocznię od codzienności, pędu i przepracowania. Tym razem wybrałam powieść Siri Pettersen „Bańka”. Autorka jest norweską pisarką, projektantką stron internetowych i ilustratorką. Mamy więc odrobinkę wspólnego. Pisarka wydała już bestsellerowy cykl fantasy „Krucze pierścienie”, którego jeszcze nie miałam okazji przeczytać. Jednakże po lekturze Bańki, wiem że będę musiała nadrobić te braki.

W powieści Siri wyczuwalny jest mocno skandynawski klimat. Pisarka podejmuje wrażliwe tematy, które w naszym kraju bywają tabu. Widoczne są różnice kulturowe i społecznościowe, co sprawia, że książka jest intrygująca i zaskakująca dla polskiego czytelnika. Czy jest przeznaczona tylko dla młodszych nastolatków? Otóż nie! Zdecydowanie uważam, że jest równie dobrą pozycją dla każdego dorosłego. Między wierszami zabunkrowane jest bowiem drugie dno. W treści ukryte są nawiązania do społecznych zachowań, które prawidłowo zrozumieją raczej starsi czytelnicy. Książka jest pełna delikatnych szturchnięć w bok, jakby autorka pragnęła przekazać dorosłemu czytelnikowi mocny przekaz „tu zatrzymaj się i postaraj się zrozumieć co dzieje się w głowie nastolatka”. Chyba nie zdradziłam tu zbyt wiele?

Oczywiście główni, potencjalni odbiorcy, czyli tzw. młodsza młodzież, odnajdą w Bańce góry dobrego humoru, ekscytującą przygodę i odrobinę fantastyki. Przedstawia ona świat rzeczywisty w którym istnieje magia. Główną bohaterką jest Kine, która ma 12 lat i już nie znosi życia. Czuje się niekomfortowo w swojej szkole, musi rano wstawać, chodzić do szkoły i na znienawidzoną pływalnie, a na dodatek śpiewać w beznadziejnym gwiazdkowym chórze. Świat wydaje się jej durny, miasteczko jeszcze gorsze a reguły w nim panujące nie do zniesienia. Pewnego dnia Kine znajduję szklaną kulę i zdarza się cud. Ten niesamowity przedmiot daje jej schronienie przed światem i Kine (zwana również Bańką) zamieszkuje w bańce, która potrafi unosić się i spełniać marzenia. Do jej wnętrza może wejść tylko główna bohaterka. Czy w tej sytuacji da się pragnąć czegoś więcej?

Bańka daje poczucie bezpieczeństwa i komfort psychiczny niezadowolonej z życia bohaterce. Czy ta szklana kula jest dobra, czy zła? Czy młodziutka Kine przejdzie przemianę? Książka jest pełna zwrotów akcji. Autorka zbudowała świat tej powieści bardzo wyraźnie i tym samym ukierunkowała czytelnika na jej odbiór. Fabuła opiera się na przeżyciach zbuntowanej nastolatki, której język pozostawia wiele do życzenia. Pokazuje jak radzić sobie z emocjami, dorastaniem i konsekwencjami podejmowanych działań. Również uczy odpowiedzialności, bliskości i wolności. Przeczytałam ją jednym tchem i polecam ją zarówno młodym nastolatkom jak i dorosłym kochającym magiczny świat fantasy.

Dziękuję Wydawnictwu Rebis, za możliwość zrecenzowania tej wyjątkowej powieści.

B.

Recenzja ZaBiałymPłotkiem
Tytuł: Bańka
Autor: Siri Pettersen
Wydawnictwo: Rebis



1 thought on “„BAŃKA” SIRI PETTERSEN – Sięgnij po magiczną kulę (recenzja)”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *